środa, 20 lutego 2013

wreszcie wyglądam normalnie

TAK przynajmniej powiedziala Ewa.
Nie wiem czy normalnie wygladam, ale caly ten stres pracy powoli mnie opuszcza.
Bylo tak, w poludnie zadzwonilem do magicznych dzwi cudownej firmy.
Otworzyla mi dziewczyna z ksiegowosci i oznajomila ze kurier nie ma prawa tu wchodzic.
No bo takie sa zasady.
Nie wolno.
Taki swoisty jakby Podzial na kasty, ludzie biali a muzyni.
( a propos muzynow, opowiem potem dowcip od Kuby o muzynach)

Biali moga wchodzic do kazdych dzwi do jakich zechca, niespiesznie i z godnoscia sie poruszaja, a nawet moga sobie pozwolic dobrze sie ubierac pachnąć i pracowac w cieple.
Muzyni maja troche skromniejsza opcje - moga wchodzic tylko swoimi dzwiami, (a to prosze Panstwa - dzwi do sluzby, wnosza tymi schodzami delivery zemniakow do kuchni:)

a zatem, Panienka ksiegowa oznajomila mnie ze kurier nie moze wejsc przez wejscie dla bialych.
I chciala zamknac dzwi.
Hola hola, mowie.
Nie jestem zadnym kurierem.
Od kurdy KILKUNASTU GODZIN jestem normalnym bialym czlowiekiem ktory moze sobie wejsc przez ten otwor szpare dla bialych.

Kolezanka sie zdziwila, ale pozwolila wejsc.
i sobie costam dlugo i maloskutecznie jak zawsze usilowalem zalatwic.
i w tym momecie weszla Ewa przez wejscie dla bialych i mijajac mnie w korytazu skomplemetowala mnie.
wreszcie wygladasz normalnie - to przecie byla pochwala?
a Moze ... moze odwrotnie?
moze miala na mysli ze przez poprzednie 5 miesiacy wygladalem nie normalnie?
czy to nie byl komplement?
hm... musze sie nad tym powaznie zastanowic.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza